Prawdziwe parkieciarstwo.

W dobie gotowych podłóg, ludzi którzy mogą powiedzieć iż jego zawodem jest zawód parkieciarza, niestety jest coraz mniej. Monterów podłóg drewnianych, w ostatnich latach systematycznie przybywało, związane jest to z wejściem na rynek gotowych produktów, które znaczącą ułatwiły remonty czy wykończenia. Lecz kiedyś nie było tak łatwo, posadzkę najpierw trzeba było przykleić na subit lub przybić na tradycyjny gwoźdź Potem po odpowiednim czasie aklimatyzacji drewna, trzeba było wykonać proces cyklinowania oraz jej wykończenia. I to właśnie jest praca parkieciarza którego zakres umiejętności nie kończą się tylko na montażu.
Inwestycje którą ostatnio wykonywaliśmy, musiał wykonać tylko i wyłącznie parkieciarz. Wzór również odpowiadał dawnym czasom, jodła angielska królowała w dawnych czasach tak jak i w ówczesnych. Popularność wzoru związana jest z jego stabilnością, szczególnie dawnej gdy parkiet klejony był na wiecznie mokry subit, miało to największe znaczenie. Po przyklejeniu przez nas podłogi, posadzka musiała przez kolejnych 14 dni zaaklimatyzować się w pomieszczeniu aby osiągnąć parametry które pozwolą przystąpić do cyklinowania.
Posadzka to tradycyjny dąb, wykończony półmatowym lakierem na bazie poliuretanów.
14 kwietnia, 2020
Kategorie: Wpisy firm